-
Posts
224 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
7
Everything posted by 0x8000ffff
-
To @RWag64: Hello and thank you for your excellent work. The program is very useful for managing traffic. Since I haven't found any terms of use (license terms), for clarity's sake, I'd like to ask for permission to translate it into Polish and publish the Polish-language package here in this thread. I also have a question about the right to use your JavaScript code as a template (effectively an algorithm written in JavaScript) for an attempt to write a graphical version of this program in Java. Best regards.
-
Zapraszam zatem do głosowania w ankiecie https://forum.simrail.eu/topic/12547-ankieta-serwer-ir‑x-–-taknie/#comment-54238 Hejterami się nie przejmuj, oni źle się czują, gdy nikomu nie dowalą z byle powodu.
-
Nie twierdzę, że potrafiłbym Ci pomóc, ale obawiam się, że Twoja informacja jest zbyt ogólna. Brak opisu o tym co i jak robisz.
-
Ilekroć próbowałem grac bez HUD, sypały się punkty karne za przekraczanie prędkości. Okazało się, że prędkości max w SRJP są wyższe niż te na HUD. Więc już tym rozkładów nie ufam.
-
Może problemem jest zadawanie zbyt małej mocy? W trybie jazdy zwykłej (bez automatyki z tempomatem) trzeba utrzymać moc na poziomie około 25% aż do osiągnięcia prędkości 4-5 km/h. W trybie z tempomatem pokrętło, niestety nie pamiętam jego nazwy, to po lewej stronie tej Trakcji względnej, trzymać maksymalnie w prawo do osiągnięcia tych 4-5 km/h, potem automatyka załatwia resztę rozpędzając skąd do zadanej uprzednio na tempomacie prędkości. Generalnie nie mam problemów z ruszaniem, a to lokomotywa która jeżdżę najwięcej.
-
SimRail - Arcade Game
-
Zwolennicy S2: 4%.
-
Czy chciałbyś/chciałabyś, aby powstał serwer „Ir‑X”, na którym obowiązywałyby wybrane przepisy kolejowe z realnych Instrukcji Ir dostosowane do symulatora? Proszę głosować tylko w ankiecie. Komentarze i dyskusja nie są brane pod uwagę.
-
Poszperałem trochę: Instrukcja Ir-2 § 6 pkt 1: Czynności związane z prowadzeniem ruchu kolejowego, określone regulaminem technicznym (tego w SR nie mamy), pracownik posterunku nastawczego wykonuje samodzielnie, za ich prawidłowe i bezpieczne wykonanie ponosi odpowiedzialność i nikt nie może ingerować w jego działania, chyba że działania te zmierzają do powstania zagrożenia bezpieczeństwa ruchu kolejowego. Instrukcja Ir-2 § 6 pkt 4: Poleceń wydawanych przez dyżurnego ruchu związanych z ruchem kolejowym nie wolno zmieniać ani odwoływać bez jego zgody, z wyjątkiem sytuacji zagrażających bezpieczeństwu ruchu kolejowego. Zatem, to dyżurny ruchu zarządza ruchem na swoim obszarze. Maszynista próbujący „ustawiać” dyżurnego na podstawie mapki to w świecie kolei kuriozum. Korzystanie z mapy, żeby poganiać dyżurnego, to szczyt „niekolejowości”. To tak, jakby pasażer w samolocie kłócił się z wieżą kontrolną, bo widzi na Flightradarze, że pas jest wolny. Ma być realizm gry...
-
1. Czekanie pod semaforem to... realizm W realnej pracy dyżurnego priorytetem jest bezpieczeństwo, a nie "płynność zabawy". Dyżurny ma obowiązek wyświetlić sygnał zezwalający tylko wtedy, gdy droga przebiegu jest wolna i zabezpieczona. Jeśli ma wątpliwość, pociąg stoi. Czekanie 10 minut pod semaforem to na kolei codzienność. Dyżurny nie ma obowiązku spowiadać się maszyniście z każdego pociągu, który mu 'wisi' w systemie lub awarii, której nie widać na mapie. Skoro chcesz realizmu, to stój i czekaj zgodnie z sygnałem Stój. 2. "Nie raczy się odezwać" – Radio nie służy do pogaduszek Radio w SimRail to nie czat głosowy do wyjaśniania sytuacji. Instrukcja Ir-1: Łączność radiowa ma być krótka, rzeczowa i ograniczać się do niezbędnych poleceń. "Dyżurny ma prowadzić ruch, a nie prowadzić audycję radiową dla maszynistów. Jeśli nie ma dla Ciebie rozkazu ani polecenia, to zgodnie z przepisami nie powinien zajmować kanału niepotrzebną gadaniną. Brak informacji to też informacja: 'czekaj na sygnał'. 3. "Wysyłany na Sz na błędny tor" Przepisy mówią: Sygnał Zastępczy (Sz) stosuje się gdy nie da się wykluczyć usterki urządzeń lub trzeba prowadzić ruch w sytuacjach nietypowych. Skoro dostajesz Sz to znaczy, że urządzenia nie pozwalają na wyjazd na sygnał podany. Dyżurny stosuje procedurę przewidzianą w instrukcji dla sytuacji awaryjnej. Maszynista nie jest od oceniania pracy Dyżurnego. Zaczynam uważać za duży błąd dostęp graczy do mapy obrazującej sytuację na szlaku. To prowadzi do zajmowania się graczy nie swoją funkcją w grze.
-
W ub. roku zafundowałem sobie jazdę na profesjonalnym symulatorze w ośrodku szkolenia maszynistów we Wrocławiu. Bagatelka, trzy stówki, za 45 minut jazdy. Poprosiłem instruktora o sprawdzenie moich umiejętności mechanika nabytych w symulatorze (na ET22 jechałem). Zrobił to, poległem na całej linii 😄 Wyszedłem z cenną lekcją "wiem, że nic nie wiem". Na sprawdzenie umiejętności na rzeczywistej nastawni już bym się po tym doświadczeniu nie odważył. 😉
-
Padło tu pytanie "co mają godziny (spędzone na nastawni)". Tak się składa, że w przepisach kolejowych (szczególnie tych dotyczących autoryzacji i szkolenia maszynistów oraz dyżurnych ruchu) dominuje podejście mieszane, ale z silnym naciskiem na minimalny czas trwania czynności, który musi zostać zaliczony przed dopuszczeniem do egzaminu. W przypadku maszynistów, przepisy (np. rozporządzenia w sprawie świadectwa maszynisty) jasno określają minimalną liczbę godzin jazd pod nadzorem (tzw. "praktyka warsztatowa" i "praktyka na pojazdach"). W przypadku Dyżurnych ruchu (przepisy PKP PLK): Staż stanowiskowy i szkolenie praktyczne: Trwa zazwyczaj 62 dni. Zajęcia próbne (pod nadzorem): To najważniejszy etap praktyczny, który trwa 20 dni. Autoryzacja na konkretny posterunek (Zapoznanie): Przepisy wewnętrzne zarządcy infrastruktury (np. instrukcja Ir-1) określają minimalną liczbę służb zapoznawczych (zazwyczaj od 2 do 5 służb 12-godzinnych). Abstrahując od tego ile kto godzin gdzie spędził, wątpię aby choć jeden gracz miał "zaliczone" powyższe procedury choćby tylko w wymiarze godzinowym, o wiedzy udokumentowanej zdanym egzaminem nie wspominając. No ale skoro symulator ma być do bólu prawdziwy... Ktoś się zadeklaruje jako prawdziwy kolejarz?
-
Odcinam się od dyskusji z kimś, kto porównuje Tragedię jakie wydarzyła się w Szczekocinach do działań użytkowników w grze. Oświadczam, że w moim "Dekalogu" nie ma miejsca na takie porównania. Powyższy punkt 10 "Dekalogu" jak również poprzedzający go punkt 9 nie są mojego autorstwa, chcę to jasno i wyraźnie zaznaczyć..
-
W żadnym punkcie EULA nie ma zapisu o obowiązku studiowania Wiki przed wejściem na serwer. Gra posiada samouczki, które są oficjalną ścieżką nauki. Sugerowanie, że nowicjusz 'symuluje Szczekociny', jest formą nękania i manipulacji emocjonalnej, która nie powinna mieć miejsca w cywilizowanej dyskusji. Ponadto odwoływanie się do katastrofy w Szczekocinach, w której zginęli ludzie, by zdyskredytować innych graczy w symulatorze pociągów, jest skrajnie nieetyczne i niesmaczne. To nie jest 'argument' w dyskusji o grze – to cyniczne wykorzystywanie tragedii do nękania społeczności. Takie wypowiedzi naruszają elementarne zasady szacunku i netykiety, a straszenie 'narzędziami moderacji' w tym kontekście brzmi jak próba zastraszania.
-
Regulamin Steam zabrania ataków osobistych i wyzywania od 'furiatów'. Popatrz co, ale przede wszystkim w jakiej formie napisałeś. Zamiast merytorycznych odniesień "mowa nienawiści". Zastanowię się, czy warto zadawać sobie trud zgłoszenia Twojej wypowiedzi. I rzeczywiście, nie mamy o czym rozmawiać, na pewno nie w takim tonie.
-
Wstęp: Piszę to jako pasjonat, który spędził blisko trzy lata na budowaniu własnej trasy w edytorze innego symulatora, studiując przy tym każdą odległość tarczy ostrzegawczej od semafora, z instrukcjami kolejowymi w ręku. Piszę to jednak przede wszystkim jako gracz, który chce, by SimRail przetrwał lata, a nie podzielił los innego znanego polskiego projektu, który zamknął się na „zwykłych” ludzi i został skansenem dla garstki wybranych. Dziś w SimRailu narasta toksyczny elitaryzm. „Guru” z nastawni i „Jaśnie Panowie” z Pendolino próbują nam wmówić, że każda pomyłka amatora to „psucie gry innym”. Prawda jest inna: grę psuje arogancja, a nie brak wiedzy. Oto "Dekalog" Współpracy, którego potrzebujemy: 1. Dyżurny to gospodarz, nie inkwizytor. Twój pulpit służy do płynnego ruchu, a nie do tresowania maszynistów. 2. Maszynista to partner, nie intruz. Szanuj czas dyżurnego, ale dyżurny niech szanuje Twoje prawo do nauki. 3. Zasada 30 sekund: Jeśli nie masz 30 sekund, by pomóc maszyniście radą na czacie, to nie masz prawa raportować go za błąd. Pomoc zajmuje mniej czasu niż pisanie złośliwości. 4. Błąd to nie sabotaż. Pomylenie przycisku czy spóźnienie pod semafor to element „żywego” multiplayeru. Jeśli chcesz sterylności i perfekcji – graj na singlu z botami. 5. Priorytet to rozkład, nie przywilej. Pociąg EIP nie daje Ci prawa do rozstawiania innych po kątach. Szanuj pracę „wajchowego”, bo bez niego stoisz w polu. 6. Wiedza to cel, a nie bilet wstępu. Nikt nie rodzi się z instrukcją Ie-1 w ręku. SimRail to gra dla wszystkich, nie tylko dla "dyplomowanych" kolejarzy. 7. Stop szantażowi „psucia gry”. Psuciem gry jest wyganianie nowych czy "niedzielnych graczy" na boty (inne serwery niż PL3) i tworzenie atmosfery strachu przed odezwaniem się na radiu. 8. Wiedza jako wsparcie, nie maczuga. Jeśli znasz przepisy lepiej – pomóż słabszemu, zamiast go nimi okładać. Prawdziwy fachowiec radzi sobie z utrudnieniami, a nie biegnie do raportowania. Do milczącej większości: Nie dajcie sobie zamknąć ust. To my jesteśmy krwiobiegiem tej gry. Walczmy o prawo do bycia „amatorami”, bo to pasja, a nie certyfikat, powinna nas tu łączyć. Bez nas ten symulator za rok będzie pustym muzeum. Stop szantażowi „psucia gry”.
- 24 replies
-
- 14
-
-
-
-
-
Jest kilkanaście polskich serwerów, kilka/kilkanaście innych (INT, DE, FR, CZ), poza niemieckim i PL3 wszystkie świecą pustkami. Klika ortodoksyjnych kolejarzy-amatorów zabije ten projekt, bo ortodoksi chcą mieć symulator tylko dla siebie i są gotowi bronić go przed niedzielnymi graczami. Do tego to zmierza. Siła tego symulatora to multiplayer, nic dziwnego że wszyscy chcą gry z żywymi ludźmi, zwłaszcza na dyżurkach, bo boty średnio sobie radzą z kierowaniem ruchem. Tymczasem niedzielni są zniechęcani, idźcie sobie gdzie indziej, tu jest serwer dla wysokiej klasy fachowców. Podcinacie gałąź, na której siedzicie. Wkrótce na swoich nastawniach będziecie kierować pociągami prowadzonymi przez boty. Tak, schemat jest zawsze ten sam. To dyżurni zawsze chcą trząść cała społecznością i pouczać innych jak to źle grają, guru z bożej łaski. Proszę wybaczyć nieco emocjonalną treść wypowiedzi 😉
-
O tym jeszcze zapomniałem. Kupując grę i liczne DLC, zawieram z deweloperem umowę na dostarczenie treści cyfrowej. Jeśli regulamin nie zawiera precyzyjnego taryfikatora kar (co konkretnie jest zabronione i na jak długo), to każda blokada konta jest arbitralnym odebraniem dostępu do zakupionego mienia. Banowanie gracza za 'styl jazdy' bez jasnych wytycznych to w praktyce konfiskata opłaconej licencji, co w świetle dyrektywy cyfrowej UE jest rażącym naruszeniem praw konsumenta. Deweloper nie może stosować kar za błędy wynikające z braku doświadczenia, bo to czyni produkt wadliwym dla każdego, kto nie jest zawodowym maszynistą. Forsowanie jednego, 'jedynie słusznego' modelu rozgrywki uderza w fundament ekonomiczny gry. Jeśli SimRail ma przetrwać, nie może być elitarnym klubem dla 100 osób. SimRail to produkt komercyjny sprzedawany na masowej platformie Steam, a nie zamknięte szkolenie zawodowe PKP. Jeśli deweloper dopuszcza do gry osoby bez uprawnień maszynisty, to musi akceptować fakt, że nie każdy będzie grał 'do bólu kolejowo'. Próba wymuszania profesjonalizmu poprzez groźbę bana to de facto zmiana warunków umowy po jej zawarciu. Płacąc za grę i dodatki, chcę być użytkownikiem, a nie petentem moderatora. Obecna polityka sprawia, że moja inwestycja w tabor i trasy jest zakładnikiem subiektywnej oceny innych graczy. To nie jest symulator kolei, to symulator życia pod nadzorem, gdzie za pomyłkę tracisz portfel. P.S. Nie znam autora założyciela tego wątku i nic nie wiem o jego złośliwym postępowaniu.
-
Ma kolega jakieś problemy z samym terminem czy ze zrozumieniem jego istoty? Proszę nie odsyłać graczy na single player lub inne serwery, bo to jest wylewanie dziecka razem z kąpielą. Tu wreszcie trafiasz w sedno problemu. Jestem za stworzeniem takiego serwera, na który będą wpuszczani tylko ci, którzy będą tam mile widziani. Sądzę jednak że na taki ruch żaden wydawca komercyjnego produktu się nie odważy. Co do kwestii dostosowania się, dlaczego większość - owi niedzielni gracze ma się dostosowywać do mniejszości? Tak, niestety, ale niedzielni przeważają liczebnie. Tak, to cytat z mojej wypowiedzi, który pominąłeś jako niewygodny. Gdzie jest regulamin, który o tym mówi? Kolejny niewygodny punkt w dyskusji? Boty sobie nie radzą, tego nikt nie wymawia twórcom, ze strachu?
-
Psucie gry, powiadasz, @misiek_131415? Przyjmujesz rolę rzecznika praw kolejowo poprawnych graczy? Wasze pragnienie imersji w grze kończy się tam, gdzie zaczyna się mój portfel. Zapłaciłem za tę grę i DLC tyle samo co wy. Deweloper sprzedał mi produkt masowy, a nie bilet do elitarnego klubu maszynistów z egzaminem państwowym. Jeśli wasza imersja jest tak krucha, że psuje ją jeden błąd innego gracza, to problemem nie jest mój brak profesjonalizmu, ale brak narzędzi w grze (serwerów PRO), o które powinniście walczyć z deweloperem, zamiast terroryzować banami i innymi swoimi pretensjami o imersję zwykłych klientów. To ciekawe, że wymagacie od innych profesjonalizmu godnego egzaminu w UTK, ale jednocześnie akceptujecie fakt, że deweloper wrzuca wszystkich do jednego worka. Domagając się banowania graczy 'niedzielnych', de facto promujecie model, w którym gra ma być tylko dla was, mimo że sfinansowali ją wszyscy. Prawdziwa imersja polega na współpracy, a nie na pełnieniu roli samozwańczej policji kolejowej wobec ludzi, którzy po prostu chcą odpocząć po pracy. Skoro tak bardzo cenicie realizm, to pamiętajcie, że w prawdziwym życiu maszynista za błąd nie traci prawa do posiadania lokomotywy na własność ani nie dostaje dożywotniego zakazu zbliżania się do torów. Wy natomiast domagacie się 'cyfrowej kary śmierci' i konfiskaty zakupionych DLC dla graczy nie grających po waszemu. To nie jest realizm, to jest zwykły elitaryzm kosztem cudzych pieniędzy. Ta gra to usługa, za którą zapłaciliśmy obaj. Jeśli chcecie 100% realizmu bez błędów innych, wynajmijcie sobie symulator w ośrodku szkoleniowym PKP za 2000 zł/h. Tam nikt wam imersji nie zepsuje. Na publicznym serwerze za 100 zł jesteście tylko współpasażerami, a nie właścicielami moich licencji.
-
Jeszcze dwa słowo do kolegii @misiek_131415 odnośnie : To paradoksalnie działa też w drugą stronę: problem w tym, że wy kolejowe guru myślicie tylko o sobie i macie za nic graczy, którzy nie są tak kolejowi jak Wy.
-
Chyba coś źle zrozumiałeś, to dyżurny dał ciała i to ja mogłem go raportować, tylko po co?
-
No i tu właśnie jest problem, dowolna, subiektywna, uznaniowa interpretacja jakiegoś nieznanego mi człowieka, który również mnie nie zna i który nie przeanalizuje tematu, bo mu się pewnie nie chce, wystarczy że ktoś się poskarży na towara przed Pendolino. To nie to samo co automatyczny (bez udziału żadnego człowieka) stop i cofnięcie pod semafor, naprawdę tego nie potraficie zrozumieć?
-
Kolego @misiek_131415. Stałem kiedyś ponad 10 min. pod semkiem na jakiejś stacji. Z mapy zorientowałem się, że dyżurny coś pokręcił. Chciał puścić towara, (ja miałem 5-cyfrówkę, pasażer). Wyjaśniliśmy temat, uznał swój błąd, zdołał zatrzymać tego towara i mnie puścić. Jak to się dzieje, że potrafiliśmy się dogadać na radiu bez pisania raportów, oskarżeń etc. Może wystarczy po prostu być człowiekiem? Ty byś pewnie zaraz na niego raportował, co?