SIMRAIL Team Królik Uszasty Posted 2 hours ago SIMRAIL Team Posted 2 hours ago Nie będę tutaj się zbytnio rozwodzić na temat decyzji biznesowych, natomiast uważam że Twoje twierdzenia są (być może tylko jako zabieg retoryczny) przejaskrawione. Fakty są takie, że: 1) na rynku istnieją podmioty gospodarcze, które używają w tym momencie do różnego rodzaju szkoleń symulatorów robionych metodami gospodarczymi w oparciu o MaSzynę (i czasem zaczynają się odbijać od jej ograniczeń) i mogą mieć pokusę dokonania niskokosztowego unowocześnienia oprogramowania, 2) przynajmniej jeden z naszych konkurentów walidował swoją symulację danego pojazdu w oparciu o moją pracę na rzecz MaSzyny. Dla mnie, na podstawie mojej, wyżej przedstawionej wiedzy o sytuacji na rynku, obawy o wykorzystanie gry SimRail w sposób niezgodny z przeznaczeniem (tj. czyli nie do grania w grę w domu a do szkolenia lub zdobywania know-how o symulacji konkretnego pojazdu) nie wydają się być wyssane z palca. Pewnie dlatego musimy wyważyć co i ile możemy przenosić do wersji "cywilnej" naszego oprogramowania, która jest przecież po wielokroć tańsza od wersji komercyjnej/szkoleniowej. 3
0x8000ffff Posted 1 hour ago Posted 1 hour ago Dziękuję za tę szczerość po raz kolejny – w końcu wiemy, że ograniczenia nie są techniczne, lecz wynikają z paranoi biznesowej. To fascynujące, że SimKol traktuje każdego hobbystę budującego pulpit jako potencjalnego szpiega przemysłowego. W świecie cywilizowanego biznesu istnieje coś takiego jak ochrona prawna własności intelektualnej. Istnieją mechanizmy licencyjne, patenty i sądy, które potrafią skutecznie dyscyplinować podmioty wykorzystujące czyjąś pracę niezgodnie z przeznaczeniem. To, co Pan opisuje, to skrajnie posunięta asekuracja, która świadczy o głębokim braku zaufania do polskiego systemu prawnego oraz własnych możliwości egzekwowania swoich praw. Zamiast korzystać z narzędzi prawnych, nakłada się kaganiec wszystkim użytkownikom. P.S. Pan wybaczy, ale uwaga o "walidowaniu symulacji konkurenta w oparciu o Pana pracę na rzecz MaSzyny" – brzmi bardziej jak chęć pochwalenia się osobistymi osiągnięciami niż merytoryczny argument w tej dyskusji. 2 1
Recommended Posts