Jump to content

Sosnowiec Dańdówka powinien być dostępny


Recommended Posts

Witam

Zespół simrail, prosze o sprawnym działaniem , mała aktualizacją dodającą sosnowiec dańdówkę do trybu dyżurnego ruchu.

 

sosnowiec dańdówka ( Bot na dańdowce ) od dłuższego czasu nie radzi sobie z dyżurowaniem

Mogllibyście wypuszczac co jakis czas male aktualizacje dodające głownie dyżurki ruchu po jednej po dwie dyżurki ( małe patche do simraila)

 

Pozdrawiam

  • I agree 2
Link to comment
Share on other sites

Dańdówka oczywiście jest potrzebna ale zwróćcie uwagę, że to wcale nie poprawi przepustowość w tym miejscu. Boty statystycznie są lepszymi dyżurnymi niż ludzie! Oczywiście sprawni gracze będą sobie radzić ale przeciętny gracz reaguje mniej efektywnie, zwykle wolniej i opóźnienia się nie zmniejszają a wręcz przeciwnie. Widać to dokładnie na ekranie wyboru serwera: na serwerach gdzie jest więcej nastawni obsadzonych przez graczy tam zwykle jest więcej składów będących w ruchu czyli więcej pociągów nie dojechało na czas.


Problemem Dańdówki są w dużej mierze obecni gracze którzy nieumiejętnie obsługują nastawnie S.Południowy i Juliusz, na których procedury obsługi nie są wcale proste (pojedynczy tor, obsługa bloków końcowych itd) i tam łatwo spowodować opóźnienie. Dodanie obsługi nastawni Dańdówka wymusi konieczność jeszcze większej koordynacji oraz współpracy pomiędzy graczami i pojedyncze "słabsze ogniwo" tylko dodatkowo może spowolnić ten szlak. 

Edited by krzysk
  • I agree 4
Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, krzysk napisał(a):

Dańdówka oczywiście jest potrzebna ale zwróćcie uwagę, że to wcale nie poprawi przepustowość w tym miejscu. Boty statystycznie są lepszymi dyżurnymi niż ludzie! Oczywiście sprawni gracze będą sobie radzić ale przeciętny gracz reaguje mniej efektywnie, zwykle wolniej i opóźnienia się nie zmniejszają a wręcz przeciwnie. Widać to dokładnie na ekranie wyboru serwera: na serwerach gdzie jest więcej nastawni obsadzonych przez graczy tam zwykle jest więcej składów będących w ruchu czyli więcej pociągów nie dojechało na czas.


Potwierdzam. Wystarczy posiedzieć na Sosnowcu Głównym i można się napatrzeć jakie bezmózgie orły wchodzą na Południowy. Wymuszanie szlaku włączaniem blokady do  SG - bo on musi wypuścić pociąg itp. to niestety standard. Tak samo dzieje się z botem na Dańcówce, który nie powstrzyma takich akcji i stacja szybko zapchana. Gracze sami psują tę grę 

 

 

Link to comment
Share on other sites

 

Problemem na Dańdówce moim zdaniem jest.
- Przedwczesne ustawianie kierunku blokady w kierunku Sosnowiec Południowy dla niektórych składów gdy tylko te ledwo miną Sosnowiec Porąbka lub Juliusz.
- Bez potrzeby przetrzymywanie składów głównie 412XXX, często gęsto ponad 20 minut mimo wolnej drogi do posterunku Juliusz, nawet jeśli dyżurny na Juliuszu wykona wszystkie procedury prawidłowo. Nawet jak tylko i wyłącznie pociąg 412XXX oczekuje na Dańdówce nie jest wyprawiany przez BOTA.

 

Co do reszty. Orły zdarzać się będą zawsze i wszędzie tak jak zarówno w gronie dyżurnych tak samo w gronie maszynistów, w obu grupach będą różne przypadki, oraz różny stopień zaawansowania i umiejętności. 

Sosnowiec Gł, i Sosnowiec Po. są posterunkami dość nietypowymi. 
Pewnej nocy pojawił się problem który staraliśmy się naprawić. Owszem po pewnym czasie udało się przywrócić ruch do tego stopnia że pociągi zaczęły jechać planowo. Choć nie obyło się bez problematycznych sytuacji. Pociąg który z niewiadomych przyczyn oddzielił się od reszty składu po mimo prawidłowych nastaw na rozjazdach i tak dalej. W rezultacie pociąg zajmował 3 tory na Sosnowcu Po. 
Ale przede wszystkim współpraca po między Sosnowcem Gł. a Sosnowcem Po. jest istotnie ważna. Dyżurni na obu posterunkach winni się porozumiewać i komunikować.
Aktualnie jest i tak dobrze że tylko z Katowice Zawodzie są wyprawiane składy które jadą przez Sosnowiec Po. Bardzo dobrze ułatwia informowanie się o tym fakcie gdy tylko jakiś skład opuszcza Zawodzie a jego przebieg jest przez Sosnowiec Po. Wówczas już Sosnowiec Gł. powinien informować Sosnowiec Po. o tym fakcie. 
Identyczna sytuacja jest w przeciwnym kierunku kiedy to Dańdówka wyprawia pociąg do Sosnowca Po. O tym powinien być poinformowany Sosnowien Gł. Wówczas mamy czas na reakcje a obaj dyżurni kontrolują lepiej sytuacje.
Nie będę ukrywał że popędzanie przez maszynistów oczywiście niektórych nie jest niczym miłym na owych stacjach. A zwłaszcza przez maszynistów którzy jadą składami które już są opóźnione w wyniku innych sytuacji jakie zaistniały. 
Niestety niektóre sytuacje są czasami przykre ze strony osób które prowadzą pociągi i czepianie się dyżurnych którzy zdecydowali się wejść na dane posterunki by w jakikolwiek sposób udrożnić ruch po zaistniałym bałaganie dla mnie jest całkowicie nie zrozumiałe. Nieustanne przypominanie o tym jakie ma się opóźnienie też nie pomaga. Serio jako dyżurny widzę doskonale jakie kto ma opóźnienie. I staram się robić wszystko by nie pogłębiać tego opóźnienia. Ale skoro mowa o przepisach nieustannie podnoszonych.

Cytat

8. Ruch pociągów opóźnionych reguluje dyspozytor w taki sposób, aby zminimalizować wielkość opóźnienia pociągów, maksymalnie wykorzystując przepustowość danego odcinka linii. W tym celu należy uwzględnić prędkość rozkładową i stopnie pierwszeństwa pociągów. Odstępstwo dopuszczalne jest jedynie w przypadku, gdy nieznaczne opóźnienie pociągu wyższego stopnia przyczyni się do wydatnego zmniejszenia opóźnienia pociągu niższego stopnia tego samego rodzaju przewozów. Dyżurny ruchu wyprawiając pociągi uwzględnia również czasy odbiegów podane w regulaminie technicznym.

Zatem to wszystko spoczywa na głowie jednej osoby która w obecnych warunkach jako dyżurny ma rolę dyspozytora i nie dziwcie się czasem jadą EIP że nagle przed wami poleci TLK który jest opóźniony. Niekiedy analiza jest utrudniona bo:
Na posterunkach w rarunkach SR nie ma informacji o odbiegach poszczególnych pociągów. Więc trudno jest oszacować niekiedy wpływ poszczególnych decyzji.
Wszystko zależy od ilości godzin wysiedzianych na danym posterunku. I od tego jak mocno dany dyżurny wnika w takie elementy.
 

Co do towarowych to:

Cytat

4) pociągi towarowe powinny być wyprawiane w czasie wskazanym w rozkładzie jazdy; wcześniejsze wyprawienie pociągu towarowego może odbyć się tylko wyjątkowo za zgodą dyspozytora liniowego

Cytat

5) opóźnienia pociągów należy zmniejszać przez skrócenie postojów na stacjach, wykorzystując rezerwy czasu przewidziane w wewnętrznym rozkładzie jazdy oraz przepuszczanie pociągów towarowych bez zatrzymania, jeżeli ich rozkładowy postój jest zbędny,

I teraz moje pytanie, macie tutaj dwa punkty i znacie doskonale realia SR, Kto chce czekać na Zawierciu w towarowym do planowego jak przyjedzie z wyprzedzeniem o 31 minut? (dodam że takie zachowanie dyżurnego na Zawierciu będzie poprawną decyzją)
Więc lament przez radio i opieprz dyżurnego za to że działa w zgodzie z tym jakie wskazania ma w rozkładzie jazdy jest całkowicie nie zasadna i nie na miejscu a dodam zdarzały się całkiem grube akcje)


Tak że informowanie o tym że ma się opóźnienie jest zbędne. Natomiast owe przepisy wyciągnięte nieco z kontekstu są tylko jako pojedyncze punkty większej całości i warto zapoznać się z ową całością bo często wnioski są rozbieżne i wielu graczy. Więc co do opóźnień jeśli się da, to się da aczkolwiek wszystko zależy od zaistniałej sytuacji i problemu.

Jako dyżurny wielokrotnie gdy widzę jakąś sytuację podbramkową staram się pomóc jeśli widzę możliwość i sposób na jej rozwiązanie.
Ale nie wymagajcie że samo zalogowanie się ogarniętego dyżurnego rozwiąże problem który cały czas narasta proporcjonalnie do upływającego czasu w 10 sekund.
To wymaga zarówno dyżurnego jaki odpowiednich osób na lokomotywach. Tak więc zarówno ogarnięty dyżurny jak i maszynista mogą sprawić przywrócenie płynności ruchu na danym odcinku ale nie sprawią cudów, to wszystko wymaga czasu i współpracy oraz chęci tej współpracy przez większe grono.

Juliusz i Doroto. Wiele razy zdarzyło mi się tak że widziałem jak niektórzy reagują na zaistniałe sytuacje. Albo jak podchodzą do zaistniałych sytuacji w wyniku prowadzenia gry.
Przejęcie Doroty może się okazać bardzo skomplikowanym procesem w niektórych sytuacjach. A niektórzy traktują podanie Sz jako jedyny środek byle by przepuścić jakiś skład.
Co gorsza robią to nie umiejętnie i często gęsto powodują nawet nie świadomie zablokowanie ruchu na posterunkach przyległych. Do czasu aż gracz nie wyjdzie z posterunku i bot nie przejmie takiej nastawni 🙂 Taka akcja często pomaga choć nie zawsze. Wszystko zależy od konkretnego przypadku. 
Natomiast podawanie Sz nie jest to rozwiązanie doskonałe. Może doprowadzić do nieodwracalnych problemów. Które nie będą już możliwe do usunięcia przez graczy nawet ogarniętych.
Dodając jeszcze do tego fakt iż gra jest w fazie rozwoju, nie posiada wszystkich funkcjonalności, nie jest to wcale takie proste. 
Brak wyrozumiałości i współpracy po między poszczególnymi osobami. Maszyniści którzy często gęsto prowadzą pociągi z automatyczną zmianą kanałów radiowych. Ta funkcja nie zawsze pomaga w sytuacjach podbramkowych. To wszystko jest powoduje że sprawy się czasami komplikują mocniej niż można się spodziewać. Zwłaszcza jak dookoła zaistniałego problemu znajdują się boty które prowadzą ruch wedle swoich algorytmów.

Wielokrotnie już powtarzałem i powtórzę jeszcze raz więcej wyrozumiałości a mniej mądrości i udawadniania że ktoś nie zna zasad prowadzenia ruchu kolejowego będąc dyżurnym. Jako dyżurny mogę równie dobrze odbić piłeczkę w kierunku maszynistów którzy tak robią i powiedzieć że pojęcie o przepisach kolejowych jest na niskim poziomie u niektórych a poprawne czytanie sygnałów pokazywanych przez semafory jest nawet na bardzo niskim poziomie. Zwłaszcza jeżeli chodzi o dostosowywanie się do tych że sygnałów i poprawne reagowanie. Zwłaszcza gdy jako maszynista ma się tyle podpowiedzi na ekranie. 
I prowadzenie rozmowy na zasadach obwiniania się jednej grupy z drugą nie będzie prowadziło do konkluzji tylko do nieustannego sporu. 
Parę przykładów mogę podać. Maszynista opuszczający posterunek Góry Włodawskiej pytający się czy będzie przelot - mając postój handlowy w Zawierciu.
Na posterunku Zawiercie sytuacja jest bardzo dynamiczna w tym momencie nie mam pewności co będzie się działo. Mogę podać stan rzeczy na daną chwilę zapytanie.
Często gęsto odpowiedź brzmi nie. Często gęsto odpowiedź jest udzielana na szybko w oparciu o spojrzenie na pulpit kafelkowy jakie są przebiegi i tak dalej.
A przecież odległość spora semafory SBL są podają odpowiednie sygnały są odpowiednio oznakowane i wiemy jaka jest sytuacja na szlaku prowadząc dany skład. Więc logiki tak wczesnego zapytania nie widzę.
Maszynista opuszczający posterunek Juliusz pyta się o przelot w Sosnowcu Południowym. Tak takie przypadki też przerabiałem.
Maszynista wymuszający przelot w Olszamowicach po mimo rozkładowego postoju. 
Już nie będę mówił o fakcie nadmiernej prędkości w rozjazdach i tak dalej, ignorowanie ograniczeń na szlakach czy to stałych czy to doraźnych.
Brak wyrozumiałości dla zaistniałej sytuacji np. Maszynista który obraża dyżurnego na ŁC za to że stoi na semaforze w ŁA 
Maszynista wyzywający dyżurnego w ŁC za to że sytuacja jaka zaistniała nie pozwala na przepuszczenie składu dalej ponieważ:
1 - Tor 3 do Dąbrowy jest zablokowany przez skład który jedzie w przeciwnym kierunku.
2 - Przyjęcie tego składu oznacza skrzyżowanie z LK1  
3 - Na LK1 odbywa się ruch pasażerski więc są tam pociągi z wyższym priorytetem które trzeba płynnie przepuścić.

Tak więc można trochę mnożyć i wymieniać. Ale po co. 
Albo skłócimy się na wzajem i będzie jeszcze gorzej niż jest, albo zaczniemy prowadzić normalnie rozmowy z większą wyrozumiałością i większym luzem.
I tak jako maszynista jak i jako dyżurny czasami zdarzy mi się popełnić błąd, owszem to normalne. 
Owszem moje nastawienie też się zmienia w trakcie gry. I czasami serio, zamiast pomóc, to się zastanawiam czy w ogóle jest sens pomagać.
Czasami w wyniku jakiejś sytuacji człowiek ma ochotę wyjść z posterunku zmienić serwer i mieć wyrąbane na jakieś problemy.

Tak jak są osoby które twierdzą że na serwerach bez graczy na posterunkach gra im się lepiej, tak samo ja powiem to głośno, jako dyżurny na serwerach gdzie nie ma graczy w lokomotywach też gra mi się znacznie lepiej 🙂

Podsumowując bo referat powstał i pewnie nikt nie przeczyta tego do końca 🙂 
Moim zdaniem Dańdówka wymaga z pewnością poprawek jeśli chodzi o funkcjonowanie BOTA. tego jestem pewien.
Co do reszty tak jak napisałem zdarzają się artyści zarówno w śród maszynistów jak i dyżurnych ale błagam większy luz i wyrozumiałość.
To nie jest gra polegająca na bezproblemowej jeździe pociągiem. Tyle problemów ile ogólne graczy na serwerach i tak powinniśmy do tego podchodzić.
Każdy z nas może popełnić błąd, więc jeśli ja mogę popełnić błąd to inne osoby też mogą więc nie będę się za to pieklił. 
A może warto podejść z nastawieniem skoro ja mogę popełnić błąd to jak ktoś popełni błąd i jestem właśnie w tym momencie w tym miejscu, to zamiast się pieklić warto pomóc. 

Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia na szlaku.


 

Edited by PrykStary
  • Like 1
  • I agree 5
Link to comment
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

Terms of Use Privacy Policy